piątek, 26 października 2012

Samobójstwo.



 Wstajesz rano i ubierasz się, pakując do szkoły. Jak co dzień odświeżasz się i jesz śniadanie. Po chwili idziesz do szkoły, gdzie jak zwykle na przerwach uśmiechasz się, mówisz, że jest dobrze, a na lekcji notujesz posłusznie notatki, będąc zagubionym w myślach. Po jakimś czasie wracasz do domu i zamykasz się w swoim pokoju. Wyciągasz kartkę i zaczynasz pisać. Zastanawiasz się jednak, od czego zacząć. Jak ich nazwać. Jak się do nich zwrócić. Jednak po chwili piszesz list z łzami w oczach. Kończysz. Zostawiasz go na biurku i wyciągasz tabletki nasenne. Zażywasz wszystkie i kładziesz się na łóżku. Umierasz. 
 Pierwsza. Druga. W pół do trzeciej. Twoja mama prosi Twoją młodszą siostrę, by poszła Cię zawołać na obiad. Niestety ośmiolatka nie może otworzyć drzwi. Woła mamę, by ta je otworzyła, a sama idzie do kuchni. Mama nie móc sama otworzyć, zaczyna walić w drzwi, krzycząc Twoje imię. Na daremno. Przychodzi ojciec i wyważa drzwi. Jeszcze nie wie co się stało. Mama weszła do Twojego pokoju i widzi Cię na łóżku. Skulony, bezradny, nie żywy człowiek. Podchodzi bliżej by się upewnić. Trzęsącymi się dłońmi chce Cie obudzić. Ty nie oddychasz. Matka osuwa się na ziemie i płacze. Ojciec próbuje zachować zimną krew i przytula kobietę, pociesza. Po chwili przybiega Twoja siostra. Jeszcze nie wie co się stało. Jednak tata jej mówi. Maleństwo, nie móc się z tym pogodzić przytula się do Twojego bladego, zimnego, martwego ciała. 
 Ty nie żyjesz. Już nic nie będzie takie samo. Każdy się obwinia. Matka się obwinia, bo na Ciebie krzyczała. Ojciec się obwinia, bo się tobą nie interesował. Siostra się obwinia, bo Cię wywalała z pokoju, jak chciałeś z nią porozmawiać. Nauczyciele się obwiniają. Twoi znajomi się obwiniają. Wszyscy dookoła. Każdy przychodzi na Twój pogrzeb, nie móc pogodzić się z tym co zrobiłeś. Twoi rodzice się rozwiedli. Matka ma depresję, a ojciec ma nową kobietę. Każdy dalej za Tobą tęskni. Siostra modli się, byś wrócił do żywych. Jednak Ty jakbyś nie chciał. 
 Teraz się zastanów, czy warto. Czy warto popełniać samobójstwo ? Czy chcesz to zrobić sobie, innym ? Będziesz żałować, wiesz ? 



  Powolne samobójstwo, jest wtedy, gdy chowasz w sobie mnóstwo negatywnych emocji, jednak nie masz odwagi, by je uwzględnić. Ludzie twierdzą, że " samobójcy to tchórze, tchórze i narcystyczni egoiści, którzy myślą, że wszystko kręci się wokół nich, jak można odebrać sobie najcenniejszy skarb jaki się ma, jak można zrobić sobie to i zrobić to najbliższym ludziom? Ja tego nie rozumiem i nie chcę tego rozumieć, przecież życie jest po to, żeby dawać jak najwięcej innym ludziom". Jednak pytanie, dla tych, którzy już raz cierpieli bardziej, niż inni, czy rodzina to wystarczający powód, by żyć ? Czy miłość, to wystarczający powód, by żyć ? Czy jest jakikolwiek powód, by żyć ? Dla samobójców nie. Samobójstwo, to akt celowego, świadomego odebrania sobie życia. 
  Samobójcy, nie zawsze głośni, pragną pomocy, zbawienia. Ale przecież, każdy kto popełnił samobójstwo, nie głosił tego rodzinie i znajomym. Po prostu to zrobił. Wszystko dusił w sobie, aż do tego stopnia, że nie był już wstanie dalej ukrywać i odebrał sobie życie. 
Zwykle ludzie, mający depresje, do tego stopnia, że chcą się zabić, mówią, że chcieli by to zrobić - ale czy bierzemy to na serio ? Nie. Jednak oni się okaleczają. Sprawiają sobie ból fizyczni, a przyczyny, dla jakich chcą się zabić, sprawiają im ból psychiczny. Oprócz tego samoocena takich ludzi jest zerowa.

 Czy da się zapobiec czyjemuś okaleczaniu się, chęci popełnienia samobójstwa ?  

  Tak, da się, ale nie od razu. Najpierw trzeba z ową osobą porozmawiać, i to na 100 % poważnie. Najlepiej nie informować od razu jej rodziny, przecież dobrze wiemy, że taka osoba może wtedy bez zastanowienia to zrobić, bo uzna, że na własnych przyjaciołach ( na nas ) nie może nawet polegać. W ramach tego, że jesteśmy np. bardzo zżyci z ową osobą, mogli byśmy iść z nią do psychologa. Nie kazać iść jej samej. Myślisz, że osoba zdesperowana pójdzie ? Nie, ja wiem, że nie pójdzie. Osoby chorujące na depresje, nigdy nie przestaną myśleć o samobójstwie, chodząc na terapie, dostając pomoc od innych ludzi. Jednak i też wielka szansa jest na to, że owa osoba nie popełni samobójstwa. Widzisz kogoś w swoim towarzystwie, kto nie jest za wesoły, nie potrafi sie cieszyć ? Zgłoś to. Jeśli owa osoba nie będzie z Tobą chciała rozmawiać, w świecie naszym, może dotrzyj do niej przez internet ? Przecież tak nie wiele trzeba, a tak bardzo możemy pomóc....


Pytania ?


poniedziałek, 22 października 2012

" Nie idźmy w stronę przepaści. "




 Ludzie w internecie zawsze dążą do doskonałości, do tego, aby stać się kimś lepszym, do idealizowania siebie, jednak poznając ich dłużej można zaobserwować, że to była tylko szata, szata, mająca na celu zasłonić ich prawdziwe wnętrze. Kiedyś ideał, teraz osoba, przyprawiająca nam piekło na ziemi.
 W internecie jesteśmy kim chcemy. Chłopakiem, lub dziewczyną, bogatym lub biednym, pięknym lub brzydkim, prawdziwym, lub fałszywym. Wszystko co robimy, piszemy nigdy nie będzie miało poparcia, czy jest prawdziwe, czy nie. Ludzie w internecie jak mówiłam wcześniej nie są sobą. Nie warto zawierać znajomości przez internet. Nigdy nie wiesz kto jest po drugiej stronie. A może to pedofil, któremu mówisz, o swoich fantazjach ? A może to twoja mama, której mówisz, o tym, jak bardzo nienawidzisz swojej rodziny ? Będąc w internecie nie jesteś sobą.
 Jak dużo osób z was już zrobiło ten błąd ? Podając swoje prywatne adresy, czy numery komunikatorów gadu, telefonu, bądź skypa ? Większość. Tylko nie liczni są w sobie tyle silni, że mają w głowie tak zwaną barierę, która ochrania ich przed szkodliwymi substancjami, którymi są ludzie w internecie.
  Czy jest jakieś lekarstwo, na to, by nie popadać w coś, przez co później będziemy cierpieć ? Oczywiście, że tak. Pytanie, czy jesteśmy na tyle silni, by powiedzieć sobie i innym słowo - nie. Wiele przypadków jest takich, że tego słowa nie potrafi się powiedzieć. Jednak zastanawiając się głębiej, to jaką mamy pewność, że owa osoba kłamie, bądź mówi prawdę ? Żadną.
 W internecie nic nie jest prawdziwe, a wszystko to, co raz zostanie w nim zapisane, zawsze już będzie w nim. Obojętnie czy to zdjęcie, czy kpina, czy list, czy cokolwiek innego. Wszystko raz wrzucone do internetu, nigdy nie będzie w stu procentach nasze. Nasze charaktery z czasem zostaną zmienione, a my sami siebie nie poznamy.
 Czy tak trudno powiedzieć nie ? Wychodzi na to, że tak.
 W tym świecie jest tak zwana przepaść, w którą wpadają wszyscy z nas. Tą przepaść tworzą ludzie po innej stronie. Co innego jest z kimś pisać anonimowo, a co innego jest z kimś pisać jako prawdziwa osoba. Nie. Będąc w internecie, pisząc z ludźmi z niego nie piszemy już jako prawdziwa osoba. Stajemy się fikcyjni. Zmieniamy otoczenie, znajomych, style. Nie jesteśmy już sobą. Dlaczego ? Bo przepaść nas pochłonęła, stanęliśmy się takimi przed jakimi ostrzegali nas policjanci w wieku sześciu - siedmiu lat.
 Nie idźmy w stronę przepaści. Dajmy sobie szansę. Nie wstydźmy się bycia sobą i wyjdźmy stąd, gdzie liczy się ideał, a nie bycie sobą. Uszczęśliwi nas to ? Nie...


sobota, 20 października 2012

" Nie oglądaj się. "



 Zawsze w naszym życiu przyjdzie taki moment, w którym będziemy rozpamiętywać wszystko to, co nas dookoła otacza. Wspomnienia, miłość, rodzina, przyjaźń, ból, tolerancja, strach i wiele innych. Z czasem zdarza się, że coś nam nie wyjdzie, że coś się nie uda. Najlepsze - naszym zdaniem jest wtedy poddanie się. Jednak prawda jest inna. To jest najgorsze, co może nas spotkać. W końcu kto by chciał stracić wszystko ? Oczywiście, w naszym życiu są wzloty i upadki, ale to nie znaczy, że mamy się poddawać. Nie oglądajmy się za siebie, wstańmy z podniesioną głową i idźmy dalej do przodu ! Dajmy sobie szansę. Sukcesem nie jest wygrać, sukcesem jest przegrać, wstać i od nowa zbierając siły naprawić swoje błędy, zrobić coś tak jak być powinno. Może i czasem każdy z nas ma trudne sytuacje w życiu, nie wie co zrobić... Ale naprawdę nie warto się poddawać.
 Nie oglądajmy się za siebie, nie zwracajmy uwagi na ludzi, którzy się z nas śmieją, którzy nas krytykują. Oni zawsze będą o nas mówić, nie zawsze dobre rzeczy. Siłą w nas będzie fakt, jeśli się nie damy i będziemy do końca sobą. Nie dajmy się zniszczyć komuś, kto tak naprawdę nie wie gdzie znaduję się prawdziwe piękno człowieka. Jednak jeśli ktoś chce się zmienić, może wart przebaczyć ? " Nie oglądaj się ", nie rozpamiętuj wspomnień, bo ich nie zmienisz. A rzeczywistość, teraźnieszość ? Tylko Ty sobie ją kształtujesz, nie osoby dookoła. Bo w końcu sam sobie wybierasz towarzystwo i czynności, które popełniasz. Nikt Cię do niczego nie zmusza, jesteś człowiekiem, jesteś wolny...



Pytania ?